piątek, 8 listopada 2019

Niezadowolona z dodruku.

Zamówiłam dodruk mojej książki: "Co było minęło?"
 Poprzednio byłam zadowolona z efektu teraz już nie. 


Dobrze, że to tylko 8 egzemplarzy, bo gdyby więcej to moja złość byłaby proporcjonalnie większa. Ale i tak pieniądze wyrzucone w błoto. 
Takie książki do niczego nie nadają się, 
a miały być prezentami i służyć do prezentowania mojej książki.  

Wszystkie otrzymałam z wadami. 
Na tylnej okładce jest coś odciśnięte.
Są 3 linie: 2 poziome i 1 pionowa, krzyżują się w rogach.








Dodatkowo na 1 jest jeszcze inna przykra niespodzianka
czarna plama,
chyba farba drukarska:






Jak to świadczy o wydawnictwie "Ridero"
 i o mnie również? ŹLE!!!


Moją drugą książkę wydam gdzieś indziej.
Nie chcę by ktoś dostał ją i znalazł pod choinką (24.12) 
coś takiego, jak wyżej zaprezentowałam. 

I z jeszcze jednego powodu.
Bo wysyłają za pośrednictwem firmy kurierskiej ups,
a ja nie znam gorszej!
Wczoraj też miałam z nimi problem by otrzymać moje książki.


Czy ktoś ogląda wydrukowane książki zanim trafią one do zleceniodawcy,
zanim zostaną wysłane do autora?
Obawiam się, że nie.

Wstyd komuś pokazać taką książkę, podarować z takimi wadami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz